Jest taki moment w roku, zwykle w drugiej połowie października, kiedy buki w dolinkach robią się miedziane, Planty toną w żółtych liściach, a z kopców widać Tatry. Trwa krótko, czasem dwa tygodnie, czasem jeden wietrzny weekend. Dlatego zebrałem w jednym miejscu moje ulubione miejsca na jesienny spacer w Małopolsce, sprawdzone przez lata chodzenia z aparatem. Większość jest blisko Krakowa i nie wymaga górskiej kondycji, wystarczą wygodne buty i termos z herbatą.
Złota jesień w pigułce
Kiedy jechać: najwięcej kolorów jest zwykle od połowy do końca października. W Tatrach liście i trawy zmieniają kolor wcześniej, a modrzewie świecą na złoto pod koniec miesiąca.
O której: rano albo późnym popołudniem. Niskie słońce robi najpiękniejsze kolory, a w weekendy parkingi w Ojcowie i pod dolinkami zapełniają się przed południem.
Co zabrać: buty, którym nie straszne błoto i mokre liście, czołówkę (po zmianie czasu 25 października robi się ciemno już koło 16:30) i coś ciepłego do picia.
Lista miejsc: 1. Ojców i Dolina Prądnika, 2. Dolinki Krakowskie, 3. Las Wolski i Kopiec Piłsudskiego, 4. Kopiec Kościuszki i Błonia, 5. Planty, 6. Przylasek Rusiecki, 7. Puszcza Niepołomicka, 8. Skamieniałe Miasto w Ciężkowicach, 9. Park Strzelecki w Tarnowie, 10. Rusinowa Polana w Tatrach.
1. Ojców i Dolina Prądnika

Dla mnie numer jeden. Najmniejszy park narodowy w Polsce jesienią wygląda jak z bajki: białe wapienne skały, rudobrązowe buki i mgły nad Prądnikiem o poranku. Najprzyjemniejszy spacer prowadzi dnem doliny od zamku w Ojcowie przez Bramę Krakowską do Maczugi Herkulesa i zamku w Pieskowej Skale. Po drodze warto zajrzeć do drewnianej kaplicy „na wodzie”.
Praktycznie: Ojców leży ok. 25 km od Krakowa. Ruiny zamku są otwarte w październiku codziennie w godz. 9:00–16:00 (w niedziele godzinę dłużej), bilet normalny 22 zł, ulgowy 15 zł. Od listopada zamek działa już tylko w weekendy.
Więcej: Ojcowski Park Narodowy, Ruiny zamku w Ojcowie, Kaplica „na wodzie”, Zamek w Pieskowej Skale i jesienna galeria Październik w Ojcowie.
2. Dolinki Krakowskie: Będkowska, Kobylańska i Bolechowicka

Kilkanaście kilometrów od Krakowa zaczyna się park krajobrazowy pełen jurajskich dolinek, a każda nadaje się na inny spacer. Na krótko, z dziećmi: Dolina Bolechowicka, tylko 1,5 km, z trzydziestometrową skalną Bramą Bolechowicką i małym dwustopniowym wodospadem, rzadkością na Jurze. Na dłużej: Dolina Kobylańska (ok. 4 km) z kapliczką wykutą w skale i potokiem Kobylanką. Na cały dzień: Dolina Będkowska, jedna z najdłuższych na Jurze (ok. 8 km), z wodospadem Szum i stawami.
Praktycznie: Bolechowicka i Kobylańska są tuż obok siebie, więc łatwo połączyć je w jedną pętlę. W weekendy na skałach jest mnóstwo wspinaczy, co samo w sobie jest fajnym widowiskiem.
Więcej: Park Krajobrazowy Dolinki Krakowskie, Dolina Bolechowicka, Dolina Kobylańska, W Dolinie Będkowskiej.
3. Las Wolski, Kopiec Piłsudskiego i Bielany
Największy las w Krakowie i chyba najlepsze miejsce na złotą jesień bez wyjeżdżania z miasta. Bukowo-dębowe wzgórza, szerokie alejki i trzy cele do wyboru: Kopiec Piłsudskiego z widokiem na Beskidy i Babią Górę, klasztor kamedułów na Srebrnej Górze oraz ZOO. Z kopca najładniej jest przed zachodem słońca.
Praktycznie: do Eremu Kamedułów mężczyźni mogą wejść codziennie (8:00–11:00 i 15:00–16:30), kobiety tylko w 12 wybranych dni w roku. Pod klasztor dojdziecie spacerem przez las.
Więcej: Erem Kamedułów na Bielanach, Kopiec Piłsudskiego o zachodzie słońca, ZOO w Krakowie.
4. Kopiec Kościuszki i Błonia

Krótki spacer z wielką nagrodą: z kopca widać całe Stare Miasto, Wisłę, a przy dobrej pogodzie nawet Tatry. Wracając, można zejść na Błonia, które jesienią mają w sobie coś z angielskiego parku, zwłaszcza o poranku, gdy na trawie leży jeszcze szron.
Praktycznie: kopiec jest otwarty codziennie od 9:00 (zimą zamykany wcześniej, po zmroku). Dobra wiadomość na październik: 15 października wstęp jest bezpłatny, bo to rocznica śmierci Kościuszki. Dojazd autobusem nr 100 albo pieszo z Salwatora (ok. 2 km pod górę).
Więcej: Kopiec Kościuszki w Krakowie, Błonia krakowskie.
5. Planty w Krakowie

Najłatwiejszy jesienny spacer w Małopolsce. Planty otaczają Stare Miasto pierścieniem o obwodzie 4 km, a jesienią alejki dosłownie toną w liściach. Pełne okrążenie zajmuje około godziny, po drodze mija się Barbakan, Collegium Novum i podnóże Wawelu. Idealne na szybki spacer w przerwie od pracy albo z gośćmi spoza Krakowa.
Więcej: galeria Jesienne Planty i Kraków w jesiennej odsłonie.
6. Przylasek Rusiecki

Kilkanaście stawów po dawnych żwirowniach na wschodnim krańcu Krakowa, nazywanych „małymi małopolskimi Mazurami”. Latem jest tu tłoczno, a jesienią robi się cicho, kolorowo i bardzo fotogenicznie, zwłaszcza gdy drzewa odbijają się w wodzie. Ścieżki są płaskie, więc to dobre miejsce na rower albo spacer z wózkiem.
Więcej: Przylasek Rusiecki jesienią, W Przylasku Rusieckim.
7. Puszcza Niepołomicka

Około 20 km na wschód od Krakowa, w widłach Wisły i Raby, zaczyna się dawny królewski las. Nazwa pochodzi od staropolskiego „niepołomny”, czyli taki, którego nie da się wykarczować. Jesienią to świetne miejsce na długi spacer albo rower, bo leśne drogi są płaskie i szerokie, a w północnej, liściastej części dęby i graby robią się złote. Na koniec warto zajrzeć do renesansowego zamku w Niepołomicach.
Więcej: Puszcza Niepołomicka, Zamek królewski w Niepołomicach.
8. Skamieniałe Miasto w Ciężkowicach

Ogromne piaskowcowe skały o dziwnych kształtach rozrzucone po kolorowym lesie: „Maczuga”, „Piramida”, „Baszta”, „Borsuk” czy „Grunwald”. Legenda mówi, że to miasto zamienione w kamień za złamanie prawa gościnności, a pod skałą Grunwald ukryto skarb. Dzieci są zachwycone, dorośli też. Przez rezerwat prowadzi niebieski szlak, przejście zajmuje 60–90 minut, a niedaleko jest mały wodospad.
Więcej: Rezerwat Skamieniałe Miasto pod Ciężkowicami.
9. Park Strzelecki w Tarnowie

Tarnów jesienią jest pięknie żółto-czerwony, a jego najładniejszym zakątkiem jest Park Strzelecki z 1866 roku. Na wyspie na środku stawu stoi mauzoleum generała Józefa Bema, do którego w 1929 roku sprowadzono jego prochy z Syrii. Po spacerze w parku warto przejść się jeszcze do Parku Sanguszków i na tarnowską starówkę, jedną z najładniejszych w Małopolsce.
Więcej: Park Strzelecki w Tarnowie, galeria Jesień w Tarnowie, Starówka w Tarnowie.
10. Rusinowa Polana w Tatrach

Jeśli chcecie zobaczyć jesienne Tatry bez wspinania się na szczyty, to jest najlepszy wybór. Z polany rozciąga się jedna z najpiękniejszych panoram Tatr Wysokich i Bielskich, a pod koniec października rude trawy i złote modrzewie kontrastują z pierwszym śniegiem na graniach. Obok stoi Sanktuarium Matki Bożej Królowej Tatr na Wiktorówkach.
Praktycznie: z Wierchporońca na polanę idzie się ok. 50 minut, z Zazadniej ok. godziny. Rano bywa szron, więc przydadzą się buty z dobrą podeszwą. Wstęp do Tatrzańskiego Parku Narodowego jest płatny.
Więcej: Rusinowa Polana, Jesień w Tatrach Zachodnich, Dolina Strążyska (kolejny łatwy spacer z Zakopanego).
A jeśli to wciąż za mało
Jesienią warto też wybrać się do Wąwozu Homole i do Pienińskiego Parku Narodowego, na grzyby w Beskid Makowski, a jeśli macie górską kondycję, do Doliny Pięciu Stawów. Więcej jesiennych zdjęć znajdziecie w galerii Jesień w Małopolsce.
A Wy gdzie najchętniej chodzicie na jesienne spacery? Napiszcie w komentarzu albo na naszym Facebooku, chętnie dopiszę kolejne miejsca do listy.