Do poczytaniaHistoryczne

Czy Smok Wawelski był człowiekiem?

Wszyscy znamy tę legendę. Dzielny szewczyk wybawił Kraków od złego smoka terroryzującego całą okolicę, podrzucając mu do zjedzenia barana wypełnionego siarką i smołą. Smok to „świństwo” zjadł, wypił pół Wisły i pękł. Jakoś tak to szło…

Tyle, że wszystkie kroniki naszych sąsiadów (Czechów, Rusinów, Niemców) milczą o Kraku i smoku wawelskim. Piszą o nich tylko nasi kronikarze. Ciekawe jest też to, że smok wawelski nie był wcale naszą, polską specjalnością i wynalazkiem. Smok to mit odwieczny, funkcjonujący w wielu krajach europejskich. Występuje w kronikach ruskich (tutaj gad ten kończy podobnie jak jego wawelski pobratymiec) i u Saxo Grammaticusa. W Krakowie smok mieszkał w podwawelskiej jaskini (smocza jama). Był całożercą pożerającym swoje ofiary w całości. Szczególnie upodobał sobie dziewice. Czy smok ten był rzeczywiście gadem? A może był to… człowiek? Jak podaje A. Zieliński, istnieje hipoteza, według której w Krakowie nie było żadnego smoka, tylko… awarski namiestnik – uosobienie krwiożerczości i zła. Ale po kolei.

W VII wieku Małopolska i Kraków znajdowały się w rękach Awarów. Ten azjatycki lud podporządkował sobie tereny leżące na północ od Karpat, w tym ziemie należące do plemion Wiślan i Lędzian. Bajan, chagan Awarów, rządził tymi ziemiami za pośrednictwem namiestników. Taki właśnie awarski namiestnik, być może rządził Małopolską i rezydował w Krakowie, na Wawelu. Panowanie Awarów było bardzo uciążliwe dla mieszkańców Krakowa. Przede wszystkim musieli oni brać udział w wojnach toczonych przez swoich panów. Najczęściej używani byli wówczas jako „mięso armatnie” tzn. walczyli w pierwszej linii i masowo ginęli. W czasie pokoju nakładano na nich wielkie ciężary: musieli płacić daniny, oddawać Awarom swoje kobiety (dziewice dla smoka?), byli też masowo sprzedawani w niewolę. W podobny sposób rządy na Wawelu sprawował zapewne nieznany nam z imienia namiestnik awarski. Z czasem, musiał być postrzegany przez miejscowych jako „potwór”, który „pożerał” dobytek i ludzi.

Wraz z upływem czasu, człowieka zastąpił więc gad, czyli smok – uosobienie potworności, krwiożerczości, zła. Czy tak właśnie było w przypadku Krakowa i smoka wawelskiego? Wiele na to wskazuje. Jest w tej całej historii jeszcze jedna zastanawiająca sprawa. Mianowicie, jest to kopiec Kraka w pobliżu Wawelu. Co w sobie kryje? W okresie międzywojennym archeolodzy odkryli w nim awarskie ozdoby, fragmenty uprzęży używanej przez awarskich jeźdźców… Czy były to rzeczy należące do awarskiego namiestnika znienawidzonego przez mieszkańców Krakowa? Kto więc był mieszkańcem smoczej jamy? I czy smok był smokiem, czy człowiekiem?…

Na podstawie: A. Zieliński, Polskie legendy, czyli jak to mogło być naprawdę, Świat Książki, Warszawa 2009.

Podobne wpisy

Roman Penkała – dziegciarz z Szymbarku

Łukasz Kurbiel

Barszcz Sosnowskiego – zmora botaników

Łukasz Kurbiel

Wywiad: Anna Szałapak

Łukasz Kurbiel

Ta strona korzysta z plików cookie. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuj Czytaj więcej