Przylasek Rusiecki latem kojarzy się z kąpieliskiem i tłumem na plaży. Jesienią robi się tu cicho. Na drewnianych kładkach nad stawami spotkasz kilku spacerowiczów i wędkarzy, w wodzie odbijają się chmury, a trzciny i drzewa nad brzegiem robią się złote. Jeśli szukasz w Krakowie spokojnego miejsca na jesienny spacer, to dobry adres.
Czym jest Przylasek Rusiecki
Przylasek Rusiecki to teren we wschodniej części Krakowa, w Nowej Hucie, niedaleko Wisły. Kilkanaście stawów powstało tu po zalaniu dawnych wyrobisk żwirowni. Woda, trzciny i piaszczyste brzegi sprawiają, że mówi się o nich „małe małopolskie Mazury”. Nad jednym ze stawów latem działa miejskie kąpielisko, a wszystkie są też łowiskami.

Kładki i pomosty
Największą atrakcją na spacer są drewniane kładki z poręczami z liny, które prowadzą tuż nad wodą wzdłuż trzcin, oraz pomosty wchodzące w staw. W słoneczny dzień woda jest tak spokojna, że niebo i chmury odbijają się w niej jak w lustrze. To także świetne miejsce na zdjęcia.



Plaża poza sezonem
Poza sezonem kąpielowym plaża jest prawie pusta. Można przejść się po piasku, usiąść na brzegu i popatrzeć na drugi brzeg, gdzie jesienią drzewa mienią się na żółto i rudo. Pamiętaj, że kąpiel jest dozwolona tylko latem, w wyznaczonym miejscu i w czasie pracy ratowników.


Jak dojechać
- Samochodem: z centrum Krakowa około 25–30 minut. W pobliżu stawów są miejsca do parkowania (latem bywa tłoczno).
- Komunikacją miejską: do Przylasku Rusieckiego dojeżdżają autobusy MPK. Aktualny rozkład i numery linii: sprawdź przed wizytą.
- Rowerem: wygodnie dojedziesz wzdłuż Wisły.

Kiedy przyjechać
Najpiękniej jest w słoneczne październikowe popołudnie, kiedy światło jest ciepłe i niskie. Zdjęcia w tym wpisie powstały właśnie pod koniec października. Starsze kadry z tego miejsca znajdziesz w naszej galerii Przylasek Rusiecki jesienią. Szukasz więcej pomysłów na jesienne spacery? Zajrzyj do wpisu Złota jesień w Małopolsce: 10 miejsc na jesienny spacer.
Zdjęcia: niezwyklamalopolska.pl