Czy pajęczyna może uratować przyszłego króla Polski? W Ojcowie wszyscy wiedzą, że tak. Oto legenda o Władysławie Łokietku, który przed pogonią schował się w jaskini na Chełmowej Górze, a resztę zrobił mały pająk.
Książę bez korony
Jest koniec XIII wieku. Władysław, nazywany Łokietkiem, bo był bardzo niskiego wzrostu (podobno „na łokieć”), walczy o tron krakowski. Szczęście mu nie sprzyja: Kraków zajmuje czeski król Wacław II, a jego rycerze tropią Łokietka po całej okolicy. Książę ukrywa się w lasach i skałach Jury, z garstką wiernych ludzi.
Pajęczyna u wejścia
Pewnego dnia pogoń jest już bardzo blisko. Łokietek wpada w Dolinę Prądnika i szuka schronienia na zboczu Chełmowej Góry. Okoliczni mieszkańcy pokazują mu jaskinię i pomagają mu się w niej schować. Ledwie książę znika w ciemności, do wejścia podchodzi mały pająk i zaczyna tkać sieć. Nitka po nitce, aż cały otwór zasnuwa gęsta pajęczyna.
Za chwilę nadjeżdżają czescy rycerze. Zaglądają do groty i widzą nietkniętą pajęczynę, błyszczącą od rosy. Uznają, że nikt tędy nie wchodził od wielu dni, i jadą dalej. Łokietek jest uratowany.
Inna wersja mówi, że pomocnicy spuścili księcia do jaskini z góry przez szczelinę, żeby nie zerwać pajęczyny w wejściu. Tak czy inaczej, bohater jest ten sam: pająk.
Według legendy Łokietek spędził w grocie kilka tygodni, a jedzenie przynosili mu potajemnie miejscowi. Kiedy po latach został królem, nie zapomniał o Ojcowie. Jego syn, Kazimierz Wielki, zbudował tu zamek i nazwał go ponoć „Ociec”, na pamiątkę ojca, który w okolicznych skałach znalazł schronienie. Więcej o zamku pisaliśmy we wpisie Ruiny zamku w Ojcowie.

Ile w tym prawdy?
Więcej, niż mogłoby się wydawać. Kronikarz Jan Długosz pisał, że Łokietek w czasie walk z Czechami ukrywał się w lasach i pustkowiach i rzadko spał pod dachem. Archeolodzy z Uniwersytetu Jagiellońskiego znaleźli w jaskiniach koło Ojcowa kilkanaście ostróg z drugiej połowy XIII i początku XIV wieku, sprzączkę od rycerskiego pasa, a w pobliskiej Jaskini Ciemnej monetę Wacława II. Nie dowodzi to, że w grocie spał akurat Łokietek, ale pokazuje, że rycerze w tamtych czasach rzeczywiście chowali się w ojcowskich jaskiniach. Historycy przypuszczają, że Łokietek mógł być w okolicach Ojcowa około 1306 roku, tuż przed zajęciem Krakowa.
Grota Łokietka dzisiaj
Jaskinia Łokietka to najdłuższa jaskinia Ojcowskiego Parku Narodowego, ma około 320 metrów. Turyści przechodzą jej część, ok. 150 metrów, z przewodnikiem, a zwiedzanie trwa mniej więcej pół godziny. Po drodze mija się Salę Rycerską i Sypialnię, gdzie według legendy spał przyszły król. W wejściu stoi krata w kształcie pajęczyny, ukłon w stronę bohatera tej historii.
Jaskinia jest czynna sezonowo, mniej więcej od wiosny do jesieni. Aktualne godziny i ceny biletów najlepiej sprawdzić przed wyjazdem na stronie Ojcowskiego Parku Narodowego. W środku jest chłodno przez cały rok, więc warto wziąć bluzę, nawet w upał. W maju i czerwcu, kiedy przyjeżdżają wycieczki szkolne, na wejście trzeba czasem poczekać.
Grotę łatwo połączyć z innymi miejscami w okolicy: ruinami zamku w Ojcowie, Kaplicą „na wodzie” i zamkiem w Pieskowej Skale. Więcej o całym parku przeczytasz we wpisie Ojcowski Park Narodowy.
A Wy znaliście tę legendę? Byliście w grocie i widzieliście pajęczą kratę? Dajcie znać w komentarzu albo na naszym Facebooku.